idea   regulamin
Szukaj sprzętu:  
 
Wszystkie
Korpusy
Obiektywy
Lampy błyskowe i akcesoria
Windery i baterry packi
Konwertery
Filtry
Mieszki i pierścienie redukcyjne
Statywy
Pozostałe
Wszystko do makrofotografii

 
Artykuły
Dokumentacje techniczne
Ciekawe linki

 
 Artykuł: Pentax ME, aparat podstawowy
Dodano: 2006-11-27, 22:15:21
       Pentax Me, aktualnie chyba najczęściej spotykany aparat Asachi, dostać go można bez problemu i niemalże od ręki, na giełdach, bazarach, w komisach i oczywiście na aukcjach internetowych. Jest chyba najliczniej reprezentowany, spośród wszystkich modeli Pentaxa. Podejrzewam, że gdyby pokusić się o zestawienie statystyczne wszystkich lustrzanek, częstość i liczebność ich występowania okazałoby się, iż Pentax Me nie ma sobie równych wśród wszystkich modeli i wszystkich firm.
Dałbym sobie rękę uciąć, iż wygrałby z tak popularnymi 'egzemplarzami' jak Minolta X-300 czy Canon T70. Ta popularność nie wzięła się oczywiście z nikąd. Jest następstwem złotych czasów Pentaxa i w ogóle fotografii analogowej. Boom ten miał miejsce w krajach kapitalistycznych na przełomie lat 70 i 80tych (niestety z wiadomych względów ów Boom ominął Polskę), kiedy to technologia pozwoliła na tanie fotografowanie zarówno czarno-białe jak i kolorowe. Wspomniane złote czasy to okres, kiedy pojawiło się najwięcej lustrzanek, najwięcej firm,
prawie wszyscy produkowali lustrzanki, jeszcze więcej firm produkowało obiektywy. Firma Asachi doskonale radziła sobie z konkurencją,Pentax ME a w niektórych momentach dyktowała warunki i kreowała kierunki rozwoju. Nasz niezłomny Me produkowany był i cieszył się największą popularnością właśnie wtedy, nic dziwnego, że zawojował rynek. Niemieccy fotografowie półamatorzy i półprofesjonaliści, jak to przystało naszym sąsiadom za Odry (wtedy zza Menu) cenili jakość wykonania, szeroki zakres dostępnej optyki zarówno tej SMC-oryginalnej jak i AUTO MC-nieoryginalnej. Zachęcające było to, iż amator fotografii lub, jak kto woli foto-amator mógł zacząć przygodę od najtańszego modelu dokoptować do tego kilka obiektywów, później coś jeszcze, potem wymienić body, jeszcze coś i tak bez ograniczeń. Efektem tego jest dzisiaj niezliczona wręcz ilość zestawów w różnej konfiguracji, Me i 2-3 szkiełka, oryginalne, nieoryginalne. Czasem wręcz zadziwiająco nie pasujące do body i prawie zawsze w solidnej skórzanej niemal pod wymiar robionej torbo walizeczce lub nawet alukuferku. Nie wiem tego na pewno, ale kiedy w dzisiejszych czasach tak doskonały menager Pentaxa jak XX XX bierze Me do ręki to chyba krew go zalewa, i rwie włosy z głowy zastanawiając się jak by tu przywrócić te piękne czasy. Pan XX XX powinien na kolanach dziękować małemu Me gdyż gdyby nie to małe body prawdopodobnie nie wytworzyłby się szeroko pojęty ruch Pentaksiarzy, którzy to właśnie z zamiłowania do marki z przed lat kupują obecne lustrzane cudeńka takie choćby jak IstDS.



       Dobrze, dość roztrząsania historii i przejdźmy do sedna, czyli do samego aparatu. Tutaj należy zacząć od tego, iż ten aparat jest fajny J. Nie jest to ani sprzęt profesjonalny, nie ma nic, czego nie miały by inne aparaty,Muszla oczna do serii Pentax M można by nawet powiedzieć, że nie ma tego, co dobra lustrzanka mieć powinna, ale jest po prostu fajny. Sam czasem, mimo, iż dorobiłem się takich analogowych aparacików jak SuperA, LX, MX, Me super bardzo chętnie sięgam po tego właśnie prostego, ale i niezawodnego Pentaxa. Pracuje tylko jako automat ma za to dobrze działającą korekcje ekspozycji, nie ma wymiennych matówek (nie wspominając o wizjerach), ale ma czytelny wizjer i rząd diod. Można do niego zamocować winder, posiada mechaniczny samowyzwalacz, ale bez baterii działa tylko w jednym czasie synchronizacji z lampą 1/100 sekundy. Jednym słowem jest wszystko, co potrzebne by zrobić dobre zdjęcie a nie ma niczego, czym można by poszanować na zlocie, chyba jedynie tym, że jest się takim luzakiem i fotoklasykiem. Fotografując ME mamy dostępną całą masę czasów w porównaniu do białoruskiego Zenka, ale nie mamy wstępnie podnoszonego lustra jak w LX-ie, mamy automatykę czasów lepiej jak w K1000, ale nie mamy manuala jak w ME super. Poza tym wszystko w standardzie Bagnet Pentax K w pierwszej mechanicznej wersji, bez styków. Zasilanie dwoma guzikowymi bateriami, możliwość podłączenia stożkowego wężyka spustu migawki i używania czasu B (bulb). Bardziej zręczni fotografowie potrafią nawet dokonać cudu wielokrotnej ekspozycji. Wskazania światłomierza z pomiarem C(GPD) centralno-ważonym są raczej pewne, chociaż po upływie tylu lat częstym mankamentem jest nie trzymanie czasów i w rezultacie niedoświetlenie lub prześwietlanie błony.


       Na koniec wypadałoby napisać czy polecam Pentaxa ME? Odpowiedź: oczywiście, że tak! Ja mam go w swojej kolekcji i bardzo chętnie go używam, a jeżeli ktoś ma okazje kupić wersje Black lub SE to tym bardziej nie powinien się wahać, gdyż z pewnością nie straci i nie będzie żałował.

 PENTAX ME

 Pentax ME Silver
Mocowanie obiektywu: K standardowy bagnet PENTAX K w podstawowej wersji
Obudowa: Metalowa dostępna w dwóch wersjach kolorystycznych, standardowej srebrnej i wersji black.
Migawka: Metalowa o przebiegu pionowym z czasami od B, 8s-1/1000 i synchronizacją błysku Xmax=1/100, Xmin=8s oraz B sterowana elektronicznie z czasami mechanicznymi x,b,
Pomiar światła: Centralnie ważony - C (GPD) zakresem pomiaru 1-19EV
Automatyka błysku: Brak automatyki, błysk wyzwalany przez gorącą stopkę lub wężyk
Korekcja ekspozycji: 1/4x, 1/2x, 2x, 4x korekcja o +/-2EV z krokiem o 1EV
Zakres ISO filmów: 12-1600 -ustawiany manualnie
Dostępne tryby ekspozycji: Av -automatyka czasu przy manualnej przysłonie obiektywu
Wizjer: Sygnalizacja ustawień ekspozycji za pomocą diód led i opisów, standardowe centralne pole ostrości
Obejmuje 0.95 x [92%] obrazu.
Samowyzwalacz: 10s -mechaniczny naciągany i wyzwalany dźwignią samowyzwalacza.
Przesów filmu: Manualny, możliwość podpięcia Windera ME II do 2 kl./sek. lub uboższej wersji ME 1,5 kl./sek.
Zasilanie: 2 baterie guzikowe L1154,A76,SR44,L54 łacznie 3V, lub Battery Pack A
Masa / wymiary: 460g 131.5mmx83mmx49.5mm
Podgląd głębi ostrości: Brak
Okres produkcji: od 1976 do 1981 roku
Dostępność Cena: Korpus najbardziej rozpowszechniony i najczęściej spotykany z osławionej serii M. Używany głownie przez amatorów, na co składa się brak podstawowych rozszerzonych funkcji począwszy od trybu manualnego. Popularność zdobył przede wszystkim dzięki niskiej cenie, która odpowiadała najbardziej niedzielnym fotografom. Aktualnie korpus jest bezproblemowo dostępny niemalże od ręki. Jego cena na początku 2005 roku to około 200zł w zależności od stanu technicznego i wizualnego. Za luksus posiadania wersji BLACK lub SE trzeba jednak słono dopłacić, gdyż tutaj wchodzą w grę już kolekcjonerzy.

Opinie użytkowników: Jeszcze nie oceniano.
Dodaj swoją opinię:
Autor: ocena:    
Wszystkie opinie muszą uzyskać akceptację moderatora. Przeczytaj regulamin dodawania opinii, aby wiedzieć jakie treści nie mogą być zamieszczane w opiniach.
© KJO Korzystanie ze strony oznacza ackeptację regulaminu. wstecz góra